Antoni Huczyński – Dziarski Dziadek. Mój sposób na długowieczność

 

dziarski_dziadek_okladka_modelPewnie się dziwicie, co ta książka robi na moim blogu? Sama jestem bardzo młoda, jednak zawsze podziwiałam ludzi starszych, którzy potrafią i chcą przekazać coś wartościowego następnym pokoleniom. Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam o prawie dziewięćdziesięcioletnim staruszku, którego spotkałam w przychodni? Początkowo kiedy trafiłam na filmik o pierwszych krokach 92-letniego dziadka w internecie, pomyślałam, że to ten sam! Jednak nie zgadzał się wiek, więc się pomyliłam. Ale to nawet dobrze. Teraz jestem jeszcze bardziej pewna tego, że na świecie żyją naprawdę wartościowi starsi ludzie, których warto poznać, posłuchać i czegoś się od nich nauczyć. Spędziłam dobrych kilka dni na oglądaniu innych filmików pana Antoniego Huczyńskiego, słuchałam przeprowadzonych z nim wywiadów, aż wreszcie dowiedziałam się, że niedawno wydał własną książkę!

W moim wieku mało osób jeszcze myśli jacy będziemy na starość. Długowieczność? Na to jeszcze będziemy mieli czas. Być może to prawda, ale jednak wiele z tego o czym pisze pan Antoni w swojej książce to wartości uniwersalne, które dobrze jest wprowadzić do swojego życia – dla zdrowia, szczęścia i dobrego samopoczucia.

 

Po książkę sięgnęłam również ze względu na swoich bliskich. Starszym osobom ciężko zmienić swoje nawyki, wprowadzić jakiekolwiek – zdrowe – zmiany do swojej codzienności. Z jednej strony to dobrze, bo dowiedziałam się dzięki książce pana Antoniego, że zbyt duże zmiany w przypadku osób starszych są niezdrowe, mogą wręcz zaszkodzić. Wszystko należy wprowadzać stopniowo, krok po kroku.  I z tego też powodu cieszę się, że dzieło już 93-letniego dziarskiego dziadka znalazła się w moich rękach. To nie będzie pozycja, która zagrzeje miejsce na półce. O nie. Już jutro idzie do mamy mojego narzeczonego. I tak będzie trafiała do kolejnych osób. Chcę żeby trafiła do jak największej ilości osób starszych. Chcę, żeby moi bliscy cieszyli się zdrowiem, szczęściem i długim życiem. Dlatego mimo, że sama jestem jeszcze młoda, to sięgam również po takie książki. Z troski o tych, których kocham.

Antoni Huczynski_fot_Michal Mutor_2

Książka „Dziarski Dziadek. Mój sposób na długowieczność” podzielona jest na pięć części. Pierwsza zatytułowana „Historia”  poświęcona jest opowieści pana Antoniego o jego całym życiu – dzieciństwie, udziale w wojnie, małżeństwie, pracy i pobudkach, które sprawiły, że zaczął ćwiczyć. Jako, że uwielbiam czytać wspomnienia innych osób na temat wojny, z przyjemnością czytałam wszystko czym autor książki postanowił się podzielić z czytelnikami. Nie ukrywam też, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech, kiedy dowiedziałam się, że Pan Antoni ma za sobą podróż do mojego ukochanego kraju, jakim są Indie.

 

Druga część to „Umysł”, czyli o tym jak ważne jest nasze myślenie w życiu oraz o tym, że należy wykonywać również treningi umysłowe, nie tylko fizyczne. To pomaga w lepszym funkcjonowaniu, przyswajaniu nowej wiedzy, a nawet utrzymaniu równowagi podczas jeżdżenia na rowerze!

 

Następnie Pan Antoni pisze o Krioterapii, która myślę, że szokuje naprawdę wiele osób. Osobiście nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam, ale mam nadzieję, że w tą zimę odważę się chociaż ponacierać sobie ręce śniegiem. Jestem wyjątkowo ciepłolubna, więc może to być prawdziwe doświadczenie dla mnie. Jednak nie wyobrażam sobie wejść do pewnej komory, o której dowiedziałam się z książki. A wy jakie macie zdanie na temat Krioterapii?

 

Kolejna część to „Ćwiczenia”. To jak wygląda trening pana Antoniego dowiedziałam się już z jego filmiku. Jednak tu dodatkowo podany jest zestaw ćwiczeń dla osób początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych oraz wzmacniający mięśnie posturalne przygotowane przez Panią prof. Ewę Kozdroń.

 

Ostatnia, piąta część to zdecydowanie moja ulubiona. Została poświęcona całkowicie i w pełni diecie. Oczywiście skierowana jest do osób starszych, ale również tu wiele rzeczy jest uniwersalnych, które również młodsi mogą wprowadzać już do swojego jadłospisu. Na początku pan Antoni opowiada o tym jak wygląda jego odżywianie, na co zwraca uwagę, czego unika. Następnie skupia się na witaminach i minerałach, których nie należy lekceważyć, jeśli pragnie się być zdrowym. Po tym podaje swój pełny jadłospis na cały tydzień. Ale to jeszcze nie koniec! Instytut Żywności i Żywienia specjalnie na potrzeby książki przygotował listę produktów wskazanych i niewskazanych dla osób starszych, 10 zasad zdrowego stylu życia seniorów oraz przykładowy jadłospis tygodniowy dla seniorów. Na zakończenie możemy przeczytać kilka zdań od profesora Wojciecha Pędicha oraz krótką, lecz wartościową rozmowę Pana Antoniego z jego wnukiem Michałem, dzięki któremu tak naprawdę Pan Antoni pojawił się w internecie, napisał książkę i stał się osobą rozpoznawalną i podziwianą przez ogromną ilość osób. A wierzę, że takich osób będzie z każdą chwilą jeszcze więcej!

Antoni Huczynski_fot_Michal Mutor_3

Pan Antoni Huczyński całkowicie zdobył moją sympatię. Podziwiam Go, jestem pod wrażeniem Jego wiedzy, mądrości i takiej filozofii życia. To człowiek, który twardo stąpa po ziemi, a jednocześnie nosi na swojej twarzy szczery uśmiech. Widzicie ten błysk w oku? Chcę mieć taki sam przez całe swoje życie! Dlatego już teraz zaczęłam skupiać się na zdrowym stylu życia, pozytywnym myśleniu i prostocie! Polecam wam zrobić to samo!;)

Antoni Huczynski_fot_Michal Mutor_5

 

34 komentarze

  1. Oj, to ten DZIEWIĘCIOLETNI staruszek musiał już bardzo dużo w życiu przeżyć ;-)

    Podobają mi się takie tematy. Lubię ludzi, którzy zachowują pogodę ducha, potrzebę rozwoju, poznawania świata – mimo swojego wieku. Żywo mnie interesuje, w jaki sposób myślą, co jest ich pobudkami.

    Ewa
  2. Jestem fanką pana Antoniego! Również uwielbiam go oglądać, kupiłam nawet recenzowaną przez Ciebie książkę mojemu dziadkowi, by zmotywować go do dbania o siebie :) Jego porady są fantastycznie uniwersalne, wartościowe również dla młodych ludzi. Sama jego historia życia przedstawiona w książce wywarła na mnie wielkie wrażenie. Dzięki ci, Internecie, za pana Antoniego :) I zgadzam się z Tobą całkowicie – starsi ludzie to skarbnica niesamowitych doświadczeń i historii :) // Olu

  3. Książka dla mojej mamy. Ma teraz kłopoty z sercem i jednocześnie wiele negatywnych myśli. Tylko czy ona by to przeczytała.
    Nigdy nie wiemy jak zareagują nasi bliscy i na ile są otwarci na zmiany.
    W każdym razie recenzja mi się spodobała.

  4. O, a ja bardzo lubię tego pana, odkąd zobaczyłam go w filmiku u Lifemanagerki. Niesamowity człowiek, pełen takiej dobrej energii – i to czuć na odległość :-) Chciałabym być taka na starość, taka silna, energiczna i pozytywnie nastawiona. Zresztą, teraz też :-D

  5. Pingback: Five o'clock, czyli lektura do herbatki #3 Luty' 18

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *