Kolorując codzienność #2 – Życzliwość

10506624674_5b430baced_o

„Bądź zawsze sobą i uśmiechaj się do nich, chociaż będą cię czasem ranić, ale dobroć wróci do ciebie, po stokroć wynagradzając wszystkie uśmiechy.”

(Jarosław Podsiadlik – Być kimś, być sobą)

 

Ostatnio sporo czytam na temat życzliwości. Między ludźmi zrodziła się zbyt dużą ilość nienawiści, a takie słowa jak „dziękuję” zaczęto wymawiać z pewną dozą obojętności, lecz na pewno nie szczerości. To smutne i przykre, jednak możemy to wszystko zmienić… zaczynając od siebie samych.

 

Pamiętam jak kiedyś mama mówiła mi, że mam niewyparzony język i powinnam czasami się po prostu w niego ugryźć. Potrafię być szczera. Do bólu. Jednak moja mama miała rację. Czasami lepiej zacisnąć pięści i nawet jeśli ktoś nas rani czy głosi jakieś farmazony, warto to przemilczeć i tylko.. uśmiechnąć się. Może przyjdzie taki czas kiedy sama wszystko zrozumie, albo będziemy mogli z Tobą osobą porozmawiać na ten temat i wszystko sobie wyjaśnić czy wytłumaczyć. Ale nie zawsze warto poddawać się emocjom. Nerwy i złość nigdy nikomu nie pomogą. Za to uśmiech i dobroć – zawsze.

 

Przyznam szczerze, że jeszcze nie potrafię zawsze i do każdego się uśmiechać. Często brakuje mi nawyku życzliwego podejścia do drugiego człowieka, który czymś mi zajdzie za skórę. Jestem typowym nerwusem i czasami kiedy ktoś mi w czymś przeszkodzi potrafię być naprawdę niemiła. Czasami też zdarzają mi się takie sytuacje, że w ciągu dnia spotykam bardzo niemile osoby i później przyłapuję się na tym, że sama staje się opryskliwa i nieprzyjemna dla innych, często przyjaźnie do mnie nastawionych ludzi! Potem jestem zła sama na siebie i myślę, że nie powinnam była się tak zachować…

 

Każdego dnia staram się pracować nad sobą. Kiedy jesteśmy pozytywnie nastawieni do świata wszystko staje się momentalnie piękniejsze. Zauważyłam już jak wszystko staje się cudowniejsze, kiedy jesteśmy spokojni, radośni i witamy każdy dzień z szerokim uśmiechem na twarzy. Staram się być miła nawet w stosunku do osób, które początkowo nie zdobyły mojej sympatii. Zmieniłam sposób gestykulowania, ton głosu, dobierane słowa. I powiem wam, że to działa. Nie tylko druga osoba staje się dla nas taka sama, ale momentalnie sami czujemy się o wiele lepiej. Uczucie frustracji czy złości momentalnie nas opuszcza, a uśmiech i słowo „dziękuję” przestaje być sztuczne i wymuszone.;)

 

Dziś pokolorujmy codzienność ogroooomną dawką życzliwości… dla całego świata i swojego najbliższego otoczenia!:) Miłego dnia, kochani!

5026716018_60a86dc866_o

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *