Magdalena Witkiewicz – Panny roztropne

magdalena witkiewicz, panny roztropne

 

Magdalena Witkiewicz – Panny roztropne

Wciąż sobie pluję w twarz, że podczas pobytu w Gdańsku nie zaczęłam lektury od książki „Panny roztropne” Magdaleny Witkiewicz. O ile przyjemniejszy byłby mój wyjazd to wie tylko ten, kto poznał już twórczość Magdy. Wszystkie dzieła tejże pisarki możecie kupować w ciemno. Dobry humor, świetna zabawa, wciągająca fabuła i nieporównywalnie znakomite postacie gwarantowane!

 

Każda pozycja Magdy jest najlepszym antidotum na wszelkie smutki i troski. Nie dość, że poprawi Ci humor, to jeszcze wiele wniosków można wysnuć z jej tekstów. Wszelkie mądrości Magda potrafi owinąć w tak zabawne sytuacje, że nawet nie odczuwa się w pierwszej chwili z wyciągniętych nauk. Tak więc nie pojmuję, czemu musiałam sięgnąć po „Miłość bez końca’, zamiast po Magdę. Szczególnie jadąc do Gdańska. Magda, why? Tfu. Ola, why?!

 

Ja: Właśnie kończę Panny Roztropne… ale ciężko mi idzie końcówka, wiesz dlaczego?
Madzia: o matko czemu?
Ja: Bo jak pomyśle ze za 20 stron to już będzie koniec … to tak smutno się robi. Ja chce więcej i więcej i więcej:D
Madzia:uff

 

I w tym momencie mogłabym skończyć recenzję. Nie ma co tu gadać. Tu trzeba czytać książki Magdy! Bez żadnego gadania! :) Ja już przymierzam się do kupna kontynuacji cyklu o Milaczku czyli „Szczęścia pachnącego wanilią” No ale za czym to zrobię to jednak może co nieco opowiem wam o „Pannach roztropnych”.

 

Jeżeli nie czytaliście „Milaczka” to zacznijcie od tej książki. To pierwsza część przygód cudownej, okrąglutkiej dziewczyny, która szuka miłości, szczęścia i sposobu na pozbycie się zbędnych kilogramów. W pierwszej części Milaczek trafia na listę u Bachora, czyli małej sąsiadki głównej bohaterki jako „Baba Halo?” w przeciwieństwie to innych kobiet, które pojawiły się w życiu ojca Zuźki. W drugiej części Milaczek okazję znależć się na liście Panien Roztropnych tejże dziewczynki. Czy jej się to uda? I kim w ogóle według Bachora jest panna roztropna?

 

Oczywiście Magda nie skupia się jedynie na samym Milaczku. Tak jak w poprzedniej części poznajemy losy Zofii Kruk czy ojca Bachora, a także pojawią się nowe postacie, tak jak gimnastyczka Ola czy nowy kolega Zuzanny. Tak więc mówiąc krótko – zero nudy! Jak to u Magdy, który sprawia, że pozornie normalne życie staje się wyjątkowe i oryginalne. Nawet zmiana fryzury odgrywa dużą rolę!

 

Jeżeli marzycie o prawdziwy relaksie oraz odprężeniu, a przy tym istnej przyjemności z samego czytania to dobrze trafiliście! Jestem pewna, że książki Magdy oczarowały wszystkich na całym świecie – czy to dużą dawką humoru, nietuzinkowymi sytuacjami czy trafnymi spostrzeżeniami. Każdy znajdzie coś dla siebie. Czego chcieć więcej?

8 komentarzy

  1. O, a ja się waham, czy sięgnąć po książki tej autorki. Na kiermaszu widziałam za 12zł „Opowieść niewiernej” w twardej oprawie i rozważałam, czy brać. Ostatecznie zostawiłam, bo jednak nie kusiła mnie tak bardzo. Ale może „Milaczek” będzie lekturą, która mnie usatysfakcjonuje? Chyba dam jej szansę, a potem tej opisanej przez Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *