Juliet Grey – Maria Antonina. Z pałacu na szafot

_MG_0291a

„Weekend z książką” to cykl sobotnich postów w których będą ukazywały się recenzje pojedynczych książek, bądź krótkie opinie na temat trzech ostatnio przeczytanych przeze mnie pozycji, czyli „Ostatnio przeczytane”.

http://images.nexto.pl/upload/elibri/bukowy_las/e5d9107d4a64576949ef/3_maria_antonina._z_palacu_na_szafot-okl-800_1400830398.jpg

Juliet Grey tak bardzo oczarowała mnie osobą Marii Antoniny, że z ogromną przyjemnością zabrałam się za lekturę trzeciej części trylogii o francuskiej władczyni pod tytułem „Z pałacu na szafot”. W tym samym czasie, kiedy z wypiekami na policzkach czytałam o rewolucji francuskiej i dalszych losach Marii Antoniny oraz jej urodziny, równocześnie uczyłam się na egzamin z Powszechnej Historii Państwa i Prawa. Dzięki temu materiały z tego okresu dziejów Francji bez trudności sobie przyswajałam. Mogłam na własnej skórze odczuć to, o czym pisałam w poprzednich recenzjach – dzięki takim książkom nie tylko człowiekowi łatwiej zainteresować się historią, ale również wszelkie fakty stają się bardziej jasne i klarowne, a postacie historyczne bardziej przypominają ludzi o pewnych charakterach, a nie jednolitą masę.

 

W ostatniej części trylogii przeżywamy razem z Marią Antoniną rewolucję francuską. To dla mnie coś nowego. Odnoszę wrażenie, że w szkole zawsze opowiadali nam o tych wydarzeniach z punktu widzenia przyszłych obywateli francuskich. Tu mamy możliwość spojrzenia na to wszystko oczami Królowej Francji. W ten sposób możemy dostrzec całą brutalność ludu francuskiego, a także człowieka pełnym uczuć i sprzeczności w osobie Królowej Francji. Widzimy także, że historia zawsze przedstawiała Marię Antoninę w złym świetle, a być może Ona wcale nie chciała dla nikogo źle, a jedynie nie została zrozumiana przed swoich poddanych? Mam wrażenie, że oni nawet nie chcieli spróbować ją dobrze poznać, a do tego zrozumieć. Widać to na przykładzie osób, które przypadkowo poznały Królową i o dziwo nagle zapałali do niej niezmierną sympatią. Jednak, jak wiadomo, to nie wystarczyło, żeby powstrzymać innych przed wysłaniem jej na szafot…

 

Chociaż każdy z nas wie jak zakończyło się życie Królowej Francji, pożegnanie z nią było bardzo trudne. Przyznam szczerze, że czytając ostatnie zdania trzeciego tomu, w moich oczach zakręciła się łza. Poznając Marię Antoninę od maleńkości widzimy dokładny jej obraz, znamy jej wszystkie doświadczenia i tajemnice. Być może patrząc przez ten pryzmat zdajemy sobie sprawę, że być może los kolejny raz okazał się niesprawiedliwy i przez to otacza nas uczucie smutku, że historia Marii Antoniny się skończyła w ten sposób. „Maria Antonina. Z pałacu na szafot” to zdecydowanie najsmutniejsza i najtragiczniejsza ze wszystkich części tejże serii. Emocje z niej aż kipią. Myślę, że nawet najtwardszy czytelnik zostanie dogłębnie poruszony.

 

Trylogia o Marii Antoninie autorstwa Juliet Grey to najlepszy cykl powieści historycznych jaki dotychczas czytałam. Według mnie jest po prostu mistrzowska – zarówno pod względem merytorycznym, jak również pomysłowości co do treści fikcyjnych. Cieszę się, że dzięki autorce miałam możliwość poznać Królową Francji od tej dobrej strony. Mam ogromną nadzieję, że spod pióra pani Grey powstanie jeszcze nie jedna tego typu saga. A tych, którzy jeszcze mają przed sobą cykl o Marii Antoninie gorąco zachęcam do zapoznania się z nią. Naprawdę warto.

2 komentarze

  1. No i teraz mnie przekonałaś, że warto sięgnąć po ten cykl. Będę musiała się za nim rozejrzeć. Maria Antonina nie interesowała mnie do tej pory, ale to, jak napisałaś o tej książce sprawiło, że chcę poznać te powieści, jej historię. :)

    1. Oo! Udało mi się Ciebie przekonać? Dopisuję to do swoich życiowych sukcesów :D Trylogię pani Grey naprawdę, naprawdę polecam:) Moja mama jak zobaczyła, że napisałam już recenzję trzeciej części od razu do mnie zadzwoniła z pytaniem dlaczego ona jeszcze nie ma jej u siebie skoro ja już ją przeczytałam :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *