Smaki mojego dzieciństwa

9681093539_e96d9a8dfc_o

Prawdopodobnie prawie każdemu dorosłemu człowiekowi smak dzieciństwa kojarzy się z jakimiś słodyczami. Które dziecko nie uwielbia czekolady, tortów czy cukierków? Kiedy mój chłopak rozmawia z moimi braćmi na ten temat to zawsze wspominają różne rodzaje gum balonowych takich jak Turbo, Donald czy Hubba Bubba. Pewnie wiele osób też wymieni lody sopelki, oranżadę w proszku, cukierki Dumle i wiele, wiele innych.  Ja od czasu do czasu po coś takiego sięgałam, ale jednak jak dla przeciętnego dzieciaka rajem na ziemi jest cukiernia, tak dla mnie takim miejscem był ogród.

 8035929737_c42968bdc8_o

Mała przestrzeń za domem czy działka dziadków od zawsze były moim azylem. Mogłam spędzać tam całe dnie. Owoce i warzywa były dla mnie tym, czym zapewne dla was były słodycze. Dorośli zawsze dziwili się, dlaczego kiedy moi bracia sięgali po kolejne porcje ciast, ja z iskierkami w oczach patrzyłam na owoce w półmisku przede mną. Wszyscy pytali mojej mamy jak sprawiła, że tak uwielbiam jeść zdrowe rzeczy zamiast słodkości. Tylko, że mama nic nie robiła. Ja po prostu już taka się urodziłam.;) Mogłam tonami jeść truskawki, maliny czy winogrona. A ciasta? Sięgałam po jeden mały kawałeczek, ale tylko wtedy kiedy były w nich owoce. Zawsze się śmialiśmy w rodzinie, że chociaż dogaduję się z braćmi. Oni biorą słodycze, a ja owoce.

 10866943666_ea70d9d450_o

Miłość do owoców i warzyw została mi do dziś. Kiedy położycie przede mną po jednej stronie słodycze, a po drugiej owoce i warzywa, to bądźcie pewni, że wybiorę to drugie. Dlatego też dzieciństwo kojarzy mi się z…

 

1. Kalarepą

 

5926789461_f8e52bda05_o

 

Z wyczekiwaniem obserwowałam domowy ogórek, kiedy tylko pojawi się w nim uwielbiana przeze mnie kalarepa. Pamiętam, że chciałam już ją jeść jak była jeszcze bardzo mała. Mama zawsze mówiła jednak, żebym jeszcze trochę poczekała, aż podrośnie. Ojj, co to była dla mnie za męczarnia!

 

Żebym wymieniła wszystkie pozytywne właściwości kalarepy to musiałabym chyba stworzyć oddzielny post przeznaczony tylko na peany na jej cześć. Kalarepa posiada spore wartości odżywcze i przeciwutleniacze. Jedząc kalarepę dostarczamy organizmowi witamin z grupy B, C, K oraz beta-karotenu, a także soli mineralnych takich jak wapno, magnez, żelazo i fosfor. Podobno wystarczy średnich rozmiarów główka kalarepy, aby pokryć nasze dzienne zapotrzebowanie na witaminę C! Wpływa również korzystnie na nasz układ trawienny. Chociaż dla mnie najistotniejsza jest informacja o zawartości luteiny w kalarepie, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania narządu wzorku. Odkąd w chwilach zmęczenia pojawia się u mnie lekki zez staram się zwracać szczególną uwagę na moje oczy, więc ta wiadomość jest dla mnie bardzo cenna. A dla osób będących na diecie istotna może być niska kaloryczność kalarepy – 100 gram to zaledwie 27 kalorii.

 

W dzieciństwie jadłam jedynie samą główkę kalarepy, ale podobno również młode listki są jadalne i idealnie sprawdzają się do sałatek. Będę musiała je wypróbować, szczególnie że to one charakteryzują się najwyższą wartością odżywczą. Ale na taką świeżą i młodą będę musiała poczekać do wiosny. Na moje szczęście kalarepa najwięcej cennych właściwości zachowuje w formie surowej – czyli tak jak lubię. Po za tym zawiera kwasy: pantotenowy, nikotynowy, foliowy oraz szczawiowy. I właśnie przez ten ostatni nie mogę za dużo jej jeść, ponieważ miałam już raz w życiu (prawdopodobnie – lekarze w szpitalu postanowili się nie wysilać i nie sprawdzili dokładnie co mi jest) kamienie nerkowe, a w tym wypadku szczawiany są niestety szkodliwe. A kalarepka taka zdrowa i taaaka pyszna… #jakżyć?

 

2. Gotowaną marchewką

3473892355_aa70286bfa_o

Miłość do gotowanej marchewki zrodziła się we mnie dzięki mojej babci. Leżała zawsze przy kurczaku z rosołu. Spytałam któregoś dnia mamy czy taka marchewka też jest dobra. Na twierdzącą odpowiedź sięgnęłam po jedną… i się rozpłynęłam. Była przepyszna! A babcia jak tylko dowiedziała się, że uwielbiam taką marchewkę, to specjalnie dla mnie wrzucała zawsze więcej takiej młodej, prosto z ogródka. Zawsze dawała mi ją później na oddzielnym talerzyku, oczywiście kiedy rosół już się ugotował i kurczak był już dobry. To jeden z niewielu warzyw, które bardziej smakują mi gotowane niż surowe.

 

Marchewka podobnie jak kalarepa jest doskonałym źródłem przeciwutleniaczy oraz substancji odżywczych, jest niskokaloryczna a także wpływa korzystnie na regulację procesów trawienia. Każdy chyba wie, że to doskonałe źródło beta-karotenu. Tylko 100 g marchwi zawiera 6460 ug beta-karotenu i 8840 ug wszystkich karotenów. To dla mnie kolejna świetna wiadomość, ponieważ z tej substancji nasz organizm wytwarza witaminę A niezbędną do prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku!  A czy wiedzieliście o tym, że marchewka zapobiega przedwczesnemu starzenie się organizmu, a także dobrze wpływa na stan skóry, paznokci czy włosów? Poza tym zawiera m.in. żelazo, cynk, wapń potas, dużo kwasu foliowego, jak również witamin z grupy B i E. W przypadku marchewki gotowanej należy zaznaczyć, że ma ona wówczas wysoki indeks glikemiczny, który powoduje szybki wzrost poziomu cukru we krwi, a następnie jego  szybki spadek. Ze względu na zawartość witamin rozpuszczalnych w tłuszczach należy łączyć marchewki z olejem lub oliwą.

 

 

3. Młodym groszkiem

P1000069

Akurat te na zdjęciu już są bardzo dojrzałe. Za takimi już nie przepadam. Uwielbiam takie na pograniczu dojrzałości. Malutkie, słodziutkie i takie… soczyste? Wiele osób dziwiło się jak ja mogę takie jeść – „przecież one są  jeszcze niedojrzałe”. Ja jednak umiałam wyczuć, że to już jest ten moment, kiedy zaczynają być takie dobre i wówczas ze smakiem się nimi zajadałam. Być może zdrowsze są te bardziej dojrzałe, ale z pewnymi wybrykami moich kubków smakowych walczyć nie będę.;)

 

Zielony groszek to kolejna bomba witaminowa. Zawiera w sobie witaminy: A, C, E, K, B1, B2, B3, B6, a także kwas foliowy i minerały takie jak wapń, magnez, fosfor, żelazo, sód, potas czy błonnik pokarmowy, którego spożycie staram się ostatnio zwiększyć.  Zawiera również dużo białka, które jest dla mnie bardzo ważne przy budowaniu masy mięśniowej. Co więcej – w groszku znajduje się także luteina, o której już wspominałam przy kalarepie.  A dzięki obecności żelaza groszek redukuje zmęczenie i znużenie. Może zamiast pić kolejne kawy, energetyki czy inne specyfiki, warto wprowadzić groszek do regularnego odżywiania? To już kolejne warzywo, które utrzymuje prawidłowy system pracy układu trawiennego. Jednakże, tak jak przy kalarepie, duże ilości groszku nie służą osobom z kamicą nerkową. Coraz bardziej mam nadzieję, że w ubiegłym roku miałam coś innego!

 

4. Poziomkami

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kiedy wszyscy zajadali się truskawkami, ja szłam do małych, prawie niewidocznych krzaczków na samym końcu ogródka i zajadałam się poziomkami. Nie wiem dlaczego, ale były dla mnie o wiele pyszniejsze od truskawek. Niestety zawsze było ich dla mnie za mało. Niedawno zdałam sobie sprawę, że dawno ich nie jadłam, więc ostatnio ciągle na nie poluję.

 

Oprócz witamin C, B1, B2, E, K, i soli mineralnych takich jak żelazo, fosfor, wapno, siarka, potas, jod czy brom, poziomka zawiera w swoim składzie również olejki eteryczne oraz kwasy organiczne: winny, cytrynowy, a także chinowy. Poziomki zaleca się między innymi osobom chorym na kamicę nerkową. I to lubię! Ogólnie owoce te pomagają podnieść odporność organizmu i w walce z infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi. Poziomki pomagają poprawić również przemianę materii. Do celów leczniczych można również wykorzystywać młode listki poziomki.  Czy wiecie, że ze świeżych owoców można sporządzać maseczki upiększające, a napary z liści używa się do zamykania porów i oczyszczania skóry?  Ponadto rozpuszczają kamień nazębny, a także przeciwdziałają chorobom dziąsła i przyzębia.  Niestety u niektórych osób poziomki mogą wywołać uczulenie.

 

5. Miechunką

12163873346_eb21decfaf_o

Ten dziwny owoc przyniosła mi kiedyś babcia. Byłam sceptycznie do nich nastawiona, ale babcia namówiła mnie na spróbowanie jednego. I kolejny raz przepadłam! Miały przecudowny smak! Niestety pojawiały się w ogródku jeszcze w mniejszych ilościach niż poziomki. Przypomniałam sobie o nich niedawno, kiedy zobaczyłam mały pojemniczek z nimi w hipermarkecie. Tam zawsze są oznaczone nazwą Physalis. Jeśli je kiedyś spotkacie to koniecznie spróbujcie, bo jak dla mnie są rewelacyjne!

 

Również miechunka bogata jest w potas, błonnik oraz witaminy takie jak A, C i E. Jednak trzeba pamiętać, że jadalną częścią rośliny jest tylko sam owoc, pozostałe zaś są trujące. Physalis ma właściwości przeciwzapalne, reguluje przemianę materii, a także stosowane jest w leczeniu przewlekłych chorób stawów, skóry, otyłości – są niskokaloryczne, w kuracjach odtruwających i.. kamicy nerkowej. Jednak z ostrożnością powinny sięgać po nie kobiety ciężarne, ponieważ podobno jeden z głównych związków aktywnych tej rośliny – physaline, ma działanie poronne przy spożywaniu go w dużych dawkach.

 

6. Orzechami laskowymi

6112621111_1541d19aca_o

Świeżymi, prosto z drzewa, które rosło przed domem moich dziadków. Ten rodzaj orzechów zdecydowanie od zawsze był moim ulubionym. Od kilku lat drzewo jednak przestało kwitnąć i już orzechy się nie pojawiają. A szkoda! Były wyjątkowo przepyszne! A wiecie, że orzechy uchodzą za symbol szczęścia i mądrości?  Jednak mimo wszystko należy spożywać je z umiarem.;)

 

Orzechy laskowe są doskonałym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli tych zdrowych, które należy spożywać nawet kiedy jest się na diecie. Jeśli chcecie wyglądać zdrowo i promiennie jedźcie orzechy – dzięki zawartej w nich witaminie E poprawi się wam wygląd skóry, a włosy i paznokcie się wzmocnią.  Jako symbol szczęścia i mądrości muszę spełniać swoje właściwości, a mianowicie poprawią pamięć oraz koncentrację, a także mają działanie antydepresyjne. Orzechy zawierają również witaminę C, B1, B2, kwas foliowy, żelazo, cynk, miedź, magnez, potas czy fosfor. Orzechy laskowe dodatkowo poprawiają jakoś krwi, wzmacniają układ nerwowy, przeciwdziałają kamicy nerkowej, zawierają spore ilości białka i są zalecane przy intensywnej pracy umysłowej. Już chyba wiem, co będę jadła podczas nauki do sesji!;)

12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *