Pamiętnik inteligenta. Historie wesołe, a ogromnie przez to smutne – Jerzy Rakowiecki

Pamiętnik inteligenta, Jerzy Rakowiecki

Pamiętnik inteligenta. Historie wesołe, a ogromnie przez to smutne – Jerzy Rakowiecki

 

Po książkę Jerzego Rakowieckiego pod tytułem „Pamiętnik inteligenta. Historie wesołe, a ogromnie przez to smutne” sięgnęłam bez większego namysłu. Historia Polski od dawna znajduje się w kręgu moich zainteresowań. Z ogromnym zaciekawianiem poznaję szczegóły minionych wydarzeń dotyczących kraju, w którym się urodziłam. Chętnie sięgam po zapiski, wspomnienia, pamiętniki i dzienniki Polaków żyjących w innych czasach. Wówczas osoby z dawnych lat stają się bardziej realne i w pewien sposób mi bliższe.

 

„Pamiętnik inteligenta” to swoista autobiografia

 

 „Pamiętnik inteligenta. Historie wesołe, a ogromnie przez to smutne” jest swoistą autobiografią autora, który opisuje praktycznie całe swoje życie od czasów dzieciństwa. Przybliża postacie bliskich mu osób, bądź takich, które pojawiły się na jego drodze i utkwiły w jego pamięci. W zapiskach Jerzego Rakowieckiego nie zabraknie między innymi takich osobistości jak Leon Schiller, Nina Andrycz czy Andrzej Łapicki. Wspomina także Jana Bytnara czy Tadeusza Zawadzkiego.

 

To książka, która pozwala spojrzeć na Polskę XX wieku z perspektywy komedianta wywodzącego się z klasy inteligenckiej. Czytelnik może spojrzeć na ówczesną polską rzeczywistość z perspektywy żołnierza AK i studenta Wydziału Aktorskiego podziemnego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie. A w kolejnych latach także aktora, reżysera i dyrektora teatru. Jerzy Rakowiecki występował między innymi w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi, Teatrze Ziemi Pomorskiej w Toruniu czy warszawskim Teatrze Nowym. Jako reżyser debiutował w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

 

Chociaż Jerzy Rakowiecki swoje wspomnienia zapisuje w sposób zdystansowany, to nie zabraknie w nich wyśmienitego poczucia humoru. Autor stara się przywołać zabawne historie, które czasami wręcz odzierają Polaków z takiej mitycznej ich gloryfikacji, a podkreślają słabości. Często spotykam się z opiniami, że kiedyś ludzie potrafili się lepiej zachowywać. Okazuje się, że niekoniecznie tak było. Dzięki temu, że autor nie koloryzował rzeczywistości i nie idealizował ludzi wówczas żyjących, możemy dostrzec, że w wielu aspektach jesteśmy dokładnie tacy sami jak nasi przodkowie.

 

„Kilka dni temu szedłem naszą Hożą ulicą i zatrzymał mnie facet dobrze napity, głosem natarczywym odzywając się:

– Zabrakło mi na chleb

– Mnie też – odpowiedziałem.

– A… to przepraszam.

– Proszę.

I rozstaliśmy się”

 

Oczywiście w książce nie zabraknie również smutnych, melancholijnych czy przygnębiających fragmentów. Wynika to z samego faktu, w jakich czasach przyszło żyć autorowi. Wojna oraz powstanie warszawskie odcisnęło porządne piętno i nie ma opcji, aby przemilczeć wydarzenia mające wówczas miejsce. Fragmenty dotyczące Powstania Warszawskiego czytałam z wyjątkowym skupieniem i ubolewałam, że jest tak krótki. Szkoda, że Jerzy Rakowiecki poświęcił na ten rozdział dosyć mało stron.

 

Czy warto sięgnąć po „Pamiętnik inteligenta”?

 

„Pamiętnik inteligenta. Historie wesołe, a ogromnie przez to smutne” to znakomicie napisana książka, którą można uznać nawet za wybitną. Przykro, że podobno jedno wydawnictwo odmówiło jej wydania, ze względu na fakt, że prawdopodobnie mało zarobiliby na niej, bo nazwisko nie jest zbyt rozpoznawalne. Cieszę się, że wydawnictwo Edipresse zdecydowało się na wydanie tej pozycji nie kierując się jedynie chęcią zysku. Chociaż trzymam kciuki, aby dzieło Jerzego Rakowieckiego stało się jak najbardziej znane. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, szczególnie przez osoby chcące spojrzeć na ten wycinek historii Polski z perspektywy żyjącego wówczas człowieka, którego warto poznać chociaż poprzez jego pamiętnik.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *