Konflikt interesów, czyli tęcza na Placu Zbawiciela

tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,naprawili-tecze-na-placu-w-nocy-ktos-powyrywal-kwiaty,105063.html

Jednym z wielu uwielbianych prze mnie miejsc w Warszawie jest Plac Zbawiciela. Gdybym miała więcej dni wolnych, na pewno spędzałabym tam dużo czasu, tak jak za czasów kiedy jeszcze nie pracowałam, albo gdy mój chłopak dostał pracę w barze znajdującym się właśnie tam. Co więcej – marzyłam nawet o ślubie w przepięknym Kościele Najświętszego Zbawiciela! 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:T%C4%99cza_na_pl._Zbawiciela_w_Warszawie_%28remont%29_%282%29.JPG

Kiedy na Placu Zbawiciela pojawiła się kolorowa tęcza, a dokładniej konstrukcja wielobarwnego łuku inspirowanego zjawiskiem optycznym tęczy, stworzonego z różnokolorowych, sztucznych kwiatów umieszczonych na metalowym szkielecie miałam mieszane uczucia na jej temat. Z jednej strony sprawiała, że stolica stała się bardziej kolorowa, radosna, a z drugiej krzywiłam się na jej widok ze względów estetycznych. Nijak mi tam nie pasowała. Jednak z biegiem czasu przyzwyczaiłam się do niej i co więcej chciałam sobie zrobić przy niej kilka zdjęć. Ale co jestem na Placu Zbawiciela nie mam takiej możliwości. Bo jak można mówić o udanej sesji przy spalonej tęczy? 

http://rowerempomazowszu.pl/2012/07/nawigacyjny-rajd-po-srodmiesciu-historycznym-ok-10-km/

Według informacji zebranych przeze mnie tęcza powstała w ramach obchodów polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza. Nie mam pojęcia skąd wzięła się opinia, że jest ona w jakikolwiek sposób narzędziem promocji organizacji gejowskich i innych. 

Na stronie internetowej puszka.waw.pl czytamy: 

„Tęcza pojawiła się w Warszawie „na styku” kilku wydarzeń: Parady Równości, zbliżającego się Bożego Ciała oraz Euro 2012, z którymi mogła zostać intuicyjnie powiązana, jednak Julita Wójcik niejednokrotnie podkreślała w rozmowach i wywiadach, że „Tęcza” nigdy nie miała być zaangażowana społecznie czy politycznie. Autorka zakładała całkowite odcięcie od jakichkolwiek narzuconych znaczeń. Instalacja ma po prostu nieść pozytywne skojarzenia.”

Jeśli jednak mimo wszystko mieszkańcy warszawskiej dzielnicy Śródmieście są przeciwny tęczy to niech napiszą petycję, nie wiem cokolwiek! Ale nie pojmuję sensu palenia samej tęczy! To praca innych ludzi, tak ciężko ją uszanować? I czy według was nie lepiej już wygląda radosna, kolorowa tęcza od spalonej konstrukcji? Nie wierzę, że ktokolwiek przez to usunie tą tęczę tylko ze względu na takie działania. Ktoś dopisał sobie własny scenariusz do niej i wychodzą takie niezbyt miłe akcje, które raczej nie przyniosą naszemu kraju nawet szczypty dobrego zdania, a wręcz przeciwnie. 

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,kolejny-pozar-teczy-br-na-placu-zbawiciela,72268.html

Jestem ciekawa waszego zdania na ten temat. Jeśli o mnie chodzi, to mi tęcza w ogóle nie przeszkadza. Jest to jest, nie ma to nie ma. Ale jeśli już ją likwidować to za porozumieniem obu stron i od razu całą konstrukcję, a nie po raz kolejny ją podpalając, bo z tego robi się już jakaś chora zabawa w kotka i myszkę…

Ps. Na facebooku kilka dni wcześniej czytałam, że ma powstać petycja, aby na tęcza miała Nyan Cata. To dopiero by wyglądało! ;)))

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=557365577675918&set=a.557365614342581.1073741827.557365134342629&type=1&theater

28 komentarzy

  1. Tęcza sporej grupie kojarzy się z zezwoleniem na szerzenie homoseksualizmu. Jak jest naprawdę? Nie mnie oceniać. Odkąd powstała tęcza, więc z niej problemów niż pożytku. Lepiej, by ją usunięto. Byłby spokój i może pieniądze podatników lepiej zagospodarowane…

    1. No ale zobacz jak fajnie by wyglądał Nyan Cat w Warszawie!!! :P
      Być może masz rację, ale ogólnie nie podoba mi się w jaki sposób Polacy pokazują, że im się coś nie podoba… przecież to do niczego nie prowadzi… chyba, że do jakiejś wojny domowej :( Ciekawa jestem, czy biurowiec na Placu Zamkowym też będą niszczyć na własną rękę jak zostanie jednak zbudowany?

  2. A mnie się tęcza kojarzy z baśnią, w której na jednym końcu tęczy był jakiś wór złota czy coś – szczegółów nie pamiętam. W każdym razie ludzie wszędzie dorabiają jakieś dziwne ideologie – jakby to komuś przeszkadzało, że stoi sobie kawałek jakiejś rzeźby (bo tak ją trochę traktuję). Polska -.-

    1. Może gdyby stała w innym miejscu to rzeczywiście mniej osób by było za jej zlikwidowaniem? Być może, ale nie sądzę. Ludzie nie spalili jej dlatego, że stoi tylko i wyłącznie tam, ale dlatego, że kojarzy im się z szerzeniem homoseksualizmu. A jak wiadomo, społeczeństwo nie jest zbyt tolerancyjne. W większej mierze.

    2. Ja jestem tolerancyjny wobec homoseksualistów, ale nie akceptuje homoseksualizmu. Jeśli miasto ma wydawać pieniądze podatników na rzeczy których nie akceptuje to się na to nie zgadzam.

      Anonymous
    3. Ja natomiast liczę na organizatorów tego nieszczęsnego marszu – liczę, że kląć będą przy płaceniu za szkody. I bardzo żałuję, że zwierzęta, które szły niszcząc wszystko kiedyś zapłacą za swoją głupotę. W którym miejscu był to marsz niepodległości?!

      mik
    4. Anonimowy – albo mi się wydaje, albo sam sobie zaprzeczasz ;) skoro tolerujesz homoseksualistów to nie powinieneś się tęczy czepiać – tym bardziej, że ona z nimi nie ma nic wspólnego! :) To ktoś sobie to wymyślił i plotka się rozniosła… Rozmawiałam nawet dzisiaj o tym ze znajomą, która obraca się wśród homoseksualistów więc wie co nie co na ten temat :) Jak dla mnie tego nie można było nazwać marszem niepodległości… już prędzej marszem głupoty. ;x

  3. Czegokolwiek symbolem ta tęcza by nie była, to żadna banda nie ma prawa jej niszczyć. Cieszę się, że nie mieszkam w Warszawie, że nie musiałam tego przeżyć, bo znając mnie to przeżywałabym to bardzo, wściekała się itd.
    A tak co do względów estetycznych to odwiedziłam Warszawę, kiedy tęcza była w całości i mi się w takim stanie podobała.
    Pozdrawiam :)

    1. Ja na szczęście wtedy byłam po za Warszawą, ale jak się o tym dowiedziałam to ciśnienie mi się nieźle podniosło i stąd post o tak późnej porze, mimo zmęczenia i świadomości, że pozostało mi bardzo mało czasu na sen.

      Również pozdrawiam i miło mi Cię widzieć u siebie!!! :)

  4. A ja bym chciała zobaczyć tę tęczę na żywo. Ale nie jak jest w takim stanie bo to już tęczą nie jest. Może gdyby ktoś jasno powiedział po co stoi to podejście byłoby inne? Ech.. w co ja wierzę. Jestem tolerancja. Homoseksualiści ani trochę mi nie przeszkadzają. Szkoda że należę do mniejszości. Od kilku lat zgłębiam ten temat z biologicznego punktu widzenia.

  5. jest to symbol środowisk LBTG,tam nie ma ma prawa nic stać,to zamknięty architektonicznie zabytkowy teren,biurowcem na placu zamkowym zainteresowało się UNESCO,procedura została przerwana,to jest ingerencja w krajobraz starówki(zabytek klasy 0 UNESCO)decyzja wydana w wyniku nepotyzmu(SPRAWDŹ!!!)ta persona która jest odpowiedzialna za tą maszkarę jest znana z atakowania kościoła i polskości

    Anonymous
    1. Ze zdobytych przeze mnie informacji wynika, że akurat TA tęcza nie jest żadnym symbolem środowisk LBTG. A co do decyzji wydanej w wyniku nepotyzmu wiem, więc sprawdzać nie muszę ;) Tylko wciąż nie widać żadnej decyzji w sprawie samej budowy – czy biurowiec powstanie czy nie?

  6. mylisz się,akurat ta tęcza jest,zresztą autorka jest tego rękojmią,TAM NIE MAJĄ PRAWA POWSTAWAĆ TEGO TYPU INSTALACJE,na razie biurowiec nie powstanie,temat monitoruje UNESCO,widzę,że czytasz Koontza,jego najlepsze powieści pochodzą z wcześniejszego okresu twórczości.

    Anonymous
    1. A możesz mi jakoś udowodnić to, że Ty masz racje?:) To dobrze, mam nadzieje, że nigdy nie powstanie. A co do Koontza, dziękuję za informację, wezmę to pod uwagę. Mam prośbę, możesz podpisywać się imieniem/nickiem na końcu komentarza? Byłabym wdzięczna :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *