Ostre cięcie, czyli nowa fryzura!

Wizytę u fryzjera planowałam już w listopadzie, jednak wciąż brakowało mi na nią czasu. Dopiero teraz znalazłam chwilkę (i to też ledwo!), aby się wybrać to ulubionego zakładu fryzjerskiego i co nie co zmienić w swoim wyglądzie. Początkowo zamierzałam tylko podciąć suche, zniszczone i rozdwojone końcówki, ale dosłownie w ostatniej …