Lato w Pensjonacie pod Bukami – Dorota Gąsiorowska, Anna H. Niemczynow, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lis, Magdalena Majcher, Dorota Milli, Małgorzata Rogalska, Joanna Szarańska, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz

Pensjonat pod Bukami, Lato w Pensjonacie pod Bukami

“Lato w Pensjonacie pod Bukami”

 
Po zapoznaniu się z antologią „Zakochane Zakopane” z ogromną przyjemnością zabrałam się za lekturę kolejnego zbioru opowiadań stworzonych przez znane i lubiane polskie autorki.  Tym razem połączyły swoje siły tworząc książkę pod tytułem “Lato w Pensjonacie pod Bukami”. 
 
 
W pierwszym z opowiadań autorstwa Małgorzaty Rogalskiej dowiadujemy się jak powstał tytułowy pensjonat. Poznajmy jego dystyngowaną i sympatyczną właścicielkę – sześćdzięsięcioletnią Różę. To kobieta, która od dawna marzyła o stworzeniu takiej “bieszczadzkiej samotni w stylu Edwarda Stachury”. Praktycznie na każdym kroku odrestaurowanego domu odwiedzający mogli dostrzec ramki zawierające wiersze tego artysty. Co więcej – każda z autorek stworzyła opowiadanie nawiązujące do jakiegoś fragmentu jego twórczości. Głównie cytaty znalezione przez pensjonariuszy w swoich pokojach odegrały znaczącą rolę. Chociaż niektórzy zatrzymywali się również na korytarzu, aby zapoznać się z innymi zawieszonymi tekstami.  Bohaterzy opowiadań podczas pobytu w Pensjonacie pod Bukami czasami mają styczność również z dziełami Wojciecha Belona, Harasymowicza. Nie zabrakło także piosenek Starego Dobrego Małżeństwa.
 
 

“Idę w góry, bo tam zapominam o problemach. Wysokość pozwala mi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy.”

 
 
Postacie wykreowane przez autorki przyjeżdżają do Pensjonatu pod Bukami nie tylko po to, aby odpocząć, ale przede wszystkim spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Zostawiają za sobą pracę i inne obowiązki, aby skupić się na przemyśleniu tego, jak widzą swoją przyszłość. Często są wręcz zmuszeni do spędzenia czasu samemu ze sobą – wyjeżdżają sami, a problemy z zasięgiem sprawiają, że telefon musi iść w odstawkę. Chociaż samotność początkowo te osoby przeraża, to w praktyce okazuje się, że ma ona na nich zbawienny wpływ. Wreszcie mogą dostrzec czego tak naprawdę pragną i jak chcą, aby wyglądała ich rzeczywistość. 
 
 
Wyjazd w Bieszczady pomaga również naprawić relacje między bliskimi. W codziennym zabieganiu brakuje czasu na spokojną, szczerą rozmowę i wysłuchanie drugiej osoby. W bieszczadzkim pensjonacie pani Róży jest go bardzo dużo i tylko od przyjezdnych zależy jak go wykorzystają. Często wymaga to od nich wyjścia ze swojej strefy komfortu bądź otworzenia własnego serca. Być może to miejsce, w którym odnajdą miłość? A może utwierdzą się w przekonaniu z kim naprawdę chcą dzielić życie? W antologii “Lato w Pensjonacie pod Bukami” poruszony został także aspekt dawania innym przestrzeni, aby sami decydowali o tym, jak chcą spędzać czas.  
 
Kiedy tylko pojawi się taka potrzeba, to w zmaganiach z własnymi rozterkami życiowymi i udźwignięciem bagażu doświadczeń wspiera pani Róża. Zawsze wyciągnie pomocną dłoń, ma w zanadrzu dobre słowo bądź chociaż coś pysznego do jedzenia. U tej istnej czarodziejski smakuje nawet to, co na ogół podobno się nie lubi. A góry sprawiają, że ma się apetyt na jeszcze więcej – i to nie tylko w kwestiach kulinarnych.  
 

Znakomicie napisane opowiadania

 
Chociaż wszystkie autorki z antologii “Lato w Pensjonacie pod Bukami” utrzymały znakomity poziom, a opowiadania przez nie stworzone są rewelacyjne, to i tym razem wyróżnię dwa z nich.  Zdecydowanie najbardziej spodobało mi się “Jeszcze zdążymy” Anny H. Niemczynow. Autorka poruszyła mnie do głębi serca i wycisnęła z moich oczu spore ilości łez.  Natomiast ogromny sentyment mam do dzieła Doroty Gąsiorowskiej pod tytułem “Zielone skrzydła słowika”, ponieważ podczas jego lektury wspominałam swoich ukochanych Dziadków. Jestem autorce wdzięczna, że za sprawą tego opowiadania wywołała we mnie wspaniałe obrazy z przeszłości. 
 
 
Po przeczytaniu tej antologii zapragnęłam wyruszyć w podróż nie tylko w same Bieszczady, ale konkretnie do Pensjonatu pod Bukami. Aż żałuję, że naprawdę on nie istnieje. Chociaż może kiedyś uda mi się odkryć podobne miejsce? Mam nadzieję! A Wam szczerze polecam zapoznanie się z antologią “Lato w Pensjonacie pod Bukami”.
 
 
 
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Wydawnictwa Filia.
 
 
 
 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *