Wizjer, Magdalena Witkiewicz

Wizjer – Magdalena Witkiewicz

 

Autorka od szczęśliwych zakończeń, czyli Magdalena Witkiewicz, wydała nową książkę pod tytułem „Wizjer”. Jednak tym razem postanowiła spróbować swoich sił w trochę innej odsłonie.

 

Laura po zakończeniu urlopu macierzyńskiego wraca do życia zawodowego. Kobieta jest szczęśliwa, ponieważ zaczyna prace w wymarzonym miejscu. Zatrudniła ją firma, która między innymi zajmuje się pozyskiwaniem, przetwarzaniem i analizą danych. W zakresie jej obowiązków znalazło się testowanie innowacyjnego portalu randkowego MoreThanHeart celu sprawdzenia, czy wszystko w niej działa tak jak należy. Niestety radość Laury nie trwa długo. Okazuje się, że rzeczywistość wygląda trochę inaczej, niż to sobie wyobrażała.

 

Znakomita intryga, ale czy thriller?

 

Najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz pod tytułem „Wizjer” przeczytałam w ciągu dwóch dni. Bardzo mi się podobała, lecz nie nazwałabym jej thrillerem czy kryminałem, a prędzej powieścią z elementami tych gatunków. Być może osoby, które nie zdaja sobie sprawy jak wiele informacji jest zbieranych o nas w Internecie i do czego mogą być potem wykorzystane, będą intensywniej odczuwać niepokój czy przerażenie. W konsekwencji może także zastanowią się nad mądrzejszym korzystaniem z niego. I nie zapomną o przyklejeniu zaślepki na kamerkę w laptopie. Jednak dla kogoś, kto jest tego wszystkiego świadomy, to nie będzie wstrząsające i raczej nie zmieni nic w jego życiu.

 

Osobiście po lekturze książki „Wizjer” nie boję się włączyć komputera. Przyznam jednak, że z ogromnym zaabsorbowaniem czytałam do jakich celów zbieranie są dane na nasz temat. Ponadto powieść ta nadrabia za to ciekawą historią, świetnie skonstruowaną intrygą i perfekcyjną kreacją psychologiczną jednej z postaci. Zachowanie tej osoby faktycznie może wzbudzać pewne obawy. Uwielbiam styl autorki i smaczki, którymi niejednokrotnie raczy czytelnika w swoich powieściach. Również w tej pozycji ich nie brakuje – moje zainteresowanie wyjątkowo wzbudził chociażby motyw kołysanki. Natomiast moim ulubionym wątkiem był zdecydowanie ten dotyczący ojca Mikołaja, czyli syna Laury. Z niecierpliwością czekam na jego rozwinięcie w drugiej części, która mam nadzieję, że powstanie. Liczę, że wówczas Magdalenie Witkiewicz uda się także bardziej wywołać u mnie dreszczyk emocji jak na thriller przystało.

 

Chociaż „Wizjer” nie jest najlepszą powieścią Magdaleny Witkiewicz, to myślę, że wielbiciele jej twórczości będą zadowoleni. W szczególności, że to coś nowego w literackim dorobku tej autorki. Cieszę się, że moja ulubiona polska autorka nie spoczywa na laurach, tylko próbuje rozwijać swoje umiejętności pisarskie. Trzymam kciuki, aby z każdą kolejną książką w takim mroczniejszym klimacie było tylko lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *