Renata L. Górska – Historia kotem się toczy

Renata Górska, Historia kotem się toczy

Każdy kto mnie dobrze zna doskonale wie, że kocham koty. Uwielbiam ich wygląd, naturę, zachowanie i mądrość. Ich obserwowanie sprawia mi ogromną przyjemność, a mruczenie? Chyba nie ma dla mnie piękniejszego dźwięku na świecie. Nie omieszkam się również zignorować żadnej książki z kotem jako bohaterem. Tym bardziej jeśli występuje też na jej okładce. Najczęściej takie okładki są prześliczne. Taka jest też ta stworzona dla dzieła Renaty L. Górskiej pod zacnym tytułem „Historia kotem się toczy”. Spójrzcie tylko na nią! Jakże piękny i niezwykle dostojny jest ten kot! Od razu przykuwa sobą uwagę każdego choć tylko na niego spojrzy! A do tego intrygujący tytuł dzieła Renaty L. Górskiej. Jak historia może kotem się toczyć?! Jak widać… może! Czasami wszystko zaczyna się od kota, a także… na nim kończy. Przekonała się o tym Ada Gawron, główna bohaterka powieści. I myślę, że naprawdę wiele mu zawdzięcza.

 

Wyżej wspomniana Ada Gawron to świeża rozwódka, a co śmieszniejsze – zarazem wdowa. Na dodatek wkrótce ma stracić mieszkanie. Załamana kobieta nie wie już co ma robić. Ale od czego się ma dwie córki i byłą teściową? One zawsze coś zaradzą! Czy nie uważacie, że perspektywa zamieszkania na stałe u byłej teściowej, z którą od zawsze darło się koty, jest idealna, czyż nie? Chociaż fakt posiadania przez nią kota jest jakimś plusem. Ale czy to właśnie dzięki niemu zmieni się całe życie Ady?

 

Książka Renaty L. Górskiej pod tytułem „Historia kotem się toczy” nie zawiodła mnie ani przez jedną najkrótszą chwilę. Lektura ta była dla mnie naprawdę przyjemna i niezmiernie lekka, natomiast sama fabuła niewyobrażalnie absorbująca – tajemniczy sąsiad, przestępca grasujący po małym miasteczku i wreszcie… kot. Taki kot to marzenie! Uwielbiam go! Zdecydowanie mój ulubiony bohater książki.

 

Dzieło „Historia kotem się toczy” autorstwa Renaty L. Górskiej jest idealną odskocznią od szarej rzeczywistości. Mimo że nie wszystko w życiu Ady jest radosne, wprost mieniące się kolorami, to zapominamy choć na moment o ciężkim dniu w pracy czy na uczelni, o nieprzyjemnej sytuacji w autobusie czy w sklepie. A jednocześnie możemy czerpać wiedzą z… kociej mądrości! Gorąco polecam!

 

„Z reguły koty nie mieszają się do spraw ludzi, ale bacznie śledzą ich losy. I dziwią się człowiekowi. Zdaje mu się, że rządzi światem i panuje nad całym stworzeniem. Puszcza w ruch machinę zdarzeń, nie bacząc na tego następstwa. Mieni się mądrym. Chce więcej i więcej. Nie dostrzega jedynie, że zatraca się w tym wszystkim. Dobrowolnie więzi. Dopóki jednakże ma przykład kociej wolności, to jeszcze nie wszystko stracone. Kto ma oczy, ten dojrzy ją u nich i może również jej zapragnie. Niekiedy nawet na krótko zmieni porządek rzeczy. Potem znowu zapomni, że jest wolną istotą. I tak bez ustanku, w koło i w koło. Jak się powiada, historia kotem się toczy. Cóż ludzie zrobiliby bez nas?!”

 

 

 

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *